Opcje:
Trasy na forum - skomentuj
WARMIA I MAZURY 2008 cz. 6
Strony:
część 1
,
część 2
,
część 3
,
część 4
,
część 5
,
część 6
Dzień 7 (31.07.08)
Poprzedniego dnia zrobiliśmy sobie wolne, rowery stały zamknięte i nie były na widoku. To był dzień odpoczynku i nicnierobienia (oprócz leżenia nad jeziorem). Szybko jednak nastał dzień ostateczny, podczas którego zaplanowany był powrót... oczywiście okrężną drogą. O godzinie 8:40 pożegnaliśmy się ostatecznie z Rydzewem i przez Kanał Kula i Szymonkę podążyliśmy do Rynu, w którym odbiliśmy w boczną drogę na Krzyżany. Trasa była spokojna i pagórkowata, a pogoda tego dnia była idealna. Słońce i brak wiatru, a w mazurskim klimacie nie odczuwa się tak upału, jak w industrialnych częściach Polski. Kilka kilometrów przed Świętą Lipką natrafia się na niezwykłą osobliwość. Asfaltowa droga się nagle kończy i wpada się na polną, usłaną kamieniami, która z racji swego wieku nie jest zbyt równa (delikatnie mówiąc). Zaznaczam, że żadna mapa nie pokazuje tej niespodziewanej rozrywki. Jadąc aluminiowym rowerem bez amortyzacji na cienkich kołach, dodatkowo z bagażami o mało zębów nie pogubiłem. Na szczęście miałem dobry humor i przetrwałem ten odcinek bezboleśnie. Niedługo potem „powrócił” asfalt. O godzinie 11:20 (48 km) dojechaliśmy do miejscowości Bezławki. Na wzgórzu wznosi się tam przykuwający uwagę stary kościół. Jest to przebudowany, dawny, krzyżacki zamek strażniczy (
czytaj więcej o zamku w Bezławkach...). Po sesji fotograficznej w tym ciekawym miejscu, wyruszyliśmy dalej w kierunku Reszla. Po drodze stop w Świętej Lipce pod słynną bazyliką pw. Nawiedzenia NM Panny.
Droga do Świętej Lipki.
Przebudowany zamek w Bezławkach.
Bazylika w Świętej Lipce.
Pożegnaliśmy Mazury, powitaliśmy Warmię i w południe dojechaliśmy do Reszla. Licznik wskazywał przejechane 59 km. To miasteczko to prawdziwa perła dla miłośników zabytków. Znajduje się tu zamek biskupów warmińskich, pozostałości murów miejskich z zachowaną basztą, kościół farny pw. św. Piotra i Pawła i wiele innych obiektów... (
czytaj więcej o Reszlu...). Urokliwe jest całe miasto i jego klimat, czego dowodem są tabuny turystów na jego ulicach. Słychać wiele języków świata. Dodatkową atrakcją jest możliwość wejścia na wieżę fary, z której z wysokości 52 metrów podziwiać można panoramę miasta i okolicy. Oczywiście nie mogłem odmówić sobie tej przyjemności...
Panorama Starego Miasta w Reszlu. Widok z wieży fary.
Rynek w Reszlu. Po lewej stronie ratusz.
Kościół farny pw. św. Piotra i Pawła. Obok stara plebania.
Most gotycki.
Zamek biskupów warmińskich w Reszlu.
Od dziedzińca.
Zamkowa sala tortur w Reszlu.
Zamek w Reszlu od strony północnej.
Jeszcze jedno spojrzenie na warownię. Tym razem z góry.
Wyjechaliśmy z Reszla i skierowaliśmy się do Bisztynka (
czytaj więcej o Bisztynku...). Droga wiodła dalej przez Warmię, tak cichą i spokojną w porównaniu do Krainy Wielkich Jezior Mazurskich. Zupełnie inny świat... W Bisztynku pamiątkowe zdjęcie jedynej zachowanej bramy miejskiej – Bramy Lidzbarskiej. Wzniesiona została w latach 1481-1547, później obniżona i przebudowana w stylu barokowym. W tym miejscu pojawił się dylemat. Drogę do Lidzbarka wskazywał znak w prawo, a GPS uparcie twierdził, że trzeba podążać szutrową drogą wychodzącą naprzeciwko Bramy Lidzbarskiej. Biorąc pod uwagę jej nazwę, logika wskazywała, że musi być to stary trakt do stolicy Warmii. Tak też i było. Droga okazała się całkiem znośna i ciekawa krajobrazowo. Prowadziła przez zatrzymaną w czasie wieś Sułowo, w której znajduje się gotycki kościół z XIV wieku z charakterystyczną, dobudowaną później drewnianą wieżą.
Brama Lidzbarska w Bisztynku.
Kościół w Sułowie.
Niedługo potem powróciliśmy na główną drogę do Lidzbarka Warmińskiego, skrót jednak okazał się dość spory. O godzinie 15:40 dojechaliśmy do stolicy Warmii. Obowiązkowy postój pod zamkiem, a następnie zwiedzanie wewnątrz tej cennej na skalę kraju i Europy warowni. Następnie udaliśmy się na miasto, żeby posilić się przed dalszą trasą i ruszyliśmy na południe. Licznik w Lidzbarku wskazywał przejechane 103 km (
czytaj więcej o Lidzbarku Warmińskim...).
Wysoka Brama w Lidzbarku Warmińskim.
Zamek biskupów warmińskich w Lidzbarku Warmińskim w całej okazałości.
Dziedziniec zamku w Lidzbarku Warmińskim.
Podziemia zamku lidzbarskiego.
Przed zamkiem w Lidzbarku Warmińskim.
Droga do Olsztyna budziła niepokój związany z możliwością wąchania spalin i słuchania hałasów ciężarówek na odcinku prawie 50 kilometrów. Na szczęście okazała się całkiem przyjemna i pusta. Jechało się raźnie i szybko. W połowie drogi odpoczynek w Dobrym Mieście (
czytaj więcej o Dobrym Mieście...) pod charakterystyczną Basztą Bocianią. Jest to pozostałość murów miejskich z XIV wieku. Następnie zaczął się ostatni (25-kilometrowy) odcinek całej wyprawy.
Baszta Bociania w Dobrym Mieście.
O godzinie 20:00 dojechaliśmy do stolicy i największego miasta województwa warmińsko-mazurskiego – Olsztyna. Spacer po gwarnym Starym Mieście i obowiązkowe foty. Światło jednak nie było już najlepsze. Olsztyn zrobił na mnie bardzo pozytywne wrażenie i na pewno powrócę tam nie raz. Miasto jest zadbane, czyste i widać, że nastawione na turystów. A oglądać można tam wiele...
(czytaj więcej o Olsztynie...). Następnie ulicami miasta udaliśmy się na dworzec PKP, z którego razem z rowerami, kilka minut przed 23:00 wyruszyliśmy w drogę powrotną do
Pabianic. Ostatniego dnia drogami Warmii i Mazur przejechaliśmy
158 km.
Stary ratusz w Olsztynie wzniesiony w XIV wieku. Siedziba władz miasta do roku 1915.
Olsztyński rynek.
Wysoka Brama w Olsztynie.
Zamek kapituły warmińskiej w Olsztynie.
Pod olsztyńską warownią.
Ostatnie zdjęcie podczas wyprawy. Żegnamy Olsztyn, Warmię i Mazury.
Bilans:
Przejechane w sumie na rowerach:
726 km,
Województwa:
3,
Powiaty:
17 ziemskich,
1 grodzki,
Miasta:
18,
Czas:
7 dni.
 |
|
WARMIA I MAZURY 2003
Dla porównania i żeby nie zaginęło w dziejach, przedstawię również krótki opis podobnej wycieczki z roku 2003. Poniższe opisy i zdjęcia to oryginalne materiały z roku 2003. Spostrzegawczy zauważą jak się niektóre miejsca zmieniły przez ten czas.
Dzień 1,2,3-26.07.03-28.07.03
Start o godzinie 21:00 w sobotę 26 lipca. Opuszczając Pabianice i Łódź pierwszy postój mieliśmy w Łowiczu na rynku o godzinie 0:20 (70km) już następnego dnia. O godzinie 3:07 przekraczamy Wisłę w Wyszogrodzie (116km). Zmęczenie doprowadziło nas do szukania jakiegoś taniego motelu, by chociaż z 2 godziny odpocząć. Nie udało się w Płońsku ale wyszło w Ciechanowie gdzie dojechaliśmy o godzinie 16:30 (250km). Po krótkim wypoczynku ruszyliśmy dalej w stronę Przasnysza, gdzie uzupełniliśmy zapasy płynów, następnie krótki postój w Chorzelach-ostatnim mieście województwa mazowieckiego. O godzinie 16:30 (250km) przekroczyliśmy granicę województwa warmińsko-mazurskiego. Po dojechaniu do Szczytna doszliśmy do wniosku, że jest już zbyt późno i jesteśmy za bardzo zmęczeni, by kontynuować jazdę. Znaleźliśmy nocleg w miejscowości Lemany nad Jeziorem Wałpusz koło Szczytna. Wypoczęci dnia następnego, czyli w poniedziałek 28-go lipca o godzinie 9:00 ruszyliśmy dalej w głąb Mazur i po postoju w Mikołajkach dotarliśmy do celu czyli Rydzewa o około godzinie 16:00. W sumie 377km, czas jazdy 16h, średnia 23,6km/h.
Dzień 4-29.07.03
Miała być krótka wycieczka do pobliskiego Giżycka ale droga powrotna wydłużyła się przez Kętrzyn, gdzie zwiedziliśmy bazylikę i zamek. Z Kętrzyna droga powrotna biegła przez Ryn, gdzie również znajduje się zamek krzyżacki lecz w niezbyt dobrym stanie. Trasa zakończyła się po 102km.
Dzień 6-31.07.03
Przez Giżycko dojechaliśmy do Węgorzewa (40km). Z powrotem przez burze i grad udaliśmy się do Sztynortu, gdzie znajduje się piękny pałac z parkiem, lecz w stanie kompletnej ruiny. Dalej ruszyliśmy do Giżycka boczną i wyboistą drogą. W Giżycku przetrwaliśmy oberwanie chmury pod... balkonem i wróciliśmy przez Wilkasy do Rydzewa. W sumie 106km.
Dzień 7-1.08.03
Nasza najdłuższa trasa na Mazurach i Warmii. Wyjazd o godzinie 6:00 i przez Ryn jedziemy do Św. Lipki. Tuż przed nią w miejscowości Bezławki na górce widoczny jest stary, tajemniczy kościół z murami obronnymi wokół i starym cmentarzem przed nim. Wreszcie dojeżdżamy do klasztoru Jezuitów w Św. Lipce o godzinie 9:00 (50km). Następnie ruszamy do Reszla zwiedzić stare miasto i jeden z najcenniejszych zamków w Polsce. Jesteśmy tam o godzinie 9:15. Dalej jedziemy przez Bisztynek do Lidzbarka Warmińskiego, do kolejnego potężnego zamku. Dojeżdżamy tam o godzinie 11:30 (101km). Z Lidzbarka wjeżdżamy na drogę do stolicy województwa, czyli Olsztyna. Po drodze mamy postój w Dobrym Mieście o godz. 13:15 (125km). W Olsztynie jesteśmy o 15:00 (152km). Zwiedzamy tam Stare Miasto i zamek Kopernika. Droga powrotna wiedzie przez Barczewo, Biskupiec (195km-18:25), Mrągowo i Ryn. W Rydzewa jesteśmy o 22:30 po 266km.
Dzień 10-4.08.03
Wyjazd z Rydzewa o około 11:00. Cywilizacja, czyli asfalt skończyła się w Marcinowej Woli, gdzie zrobiliśmy zdjęcia Jeziora Buwełno. Następnie jakimś cudem udało nam się dojechać nad największe jezioro Polski-Śniardwy o godzinie 13:00 (40km). Następnym przystankiem jest Pisz (62km-13:54). Z Pisza jedziemy do Rucianego Nidy do portu (82km). Opuszczamy na chwilę Ruciane i jedziemy do pobliskiej leśniczówki Pranie. Gdzie znajduje się muzeum K. I. Gałczyńskiego (90km 16:55). Wracamy do Rucianego-Nidy na śluzę Guzianka o godzinie 17:30 (100km). Powrót do Rydzewa przez Mikołajki 9126km-19:30). Trasa zakońzyła się po 153km o godz. 21:00.
Dzień 13, 14 - 07-08.08.03-wyjazd
Wyjazd o godzinie 5:10. O 9:00 jesteśmy w Szczytnie (85km), następnie docieramy do Chorzel (11:10-124km) i już jesteśmy (niestety) w Województwie Mazowieckim. Omijamy Przasnysz-jedziemy przez Grudusk. Drogę powrotną rozkładamy na pół, zostając na noc w Ciechanowie (15:00-177km). Następnego dnia o 8:15 ruszamy dalej, zatrzymujemy się na krótko w Wyszogrodzie, by zrobić zdjęcia (11:40) (248km). Pierwszy (i ostatni) większy postój mamy w Łowiczu, już prawie w domu bo w naszym województwie łódzkim (13:45-293km) po ponad stu kilometrach od Ciechanowa (!). W Pabianicach jestem o godzinie około 19:00. Droga powrotna była nieco krótsza niż na Mazury, w sumie 367km.
Łącznie przejechaliśmy 1404km.
Wybrane zdjęcia:
Port w Mikołajkach.
Rynek w Biskupcu.
Rydzewska kicia.
Jezioro Śniardwy.
Centrum Olsztyna.
Rydzewo i widok na Jezioro Niegocin.
Jezioro Boczne.
Śluza Guzianka w Rucianych-Nidach.
|
Tekst: Tomasz Szwagrzak
Zdjęcia: Tomasz Szwagrzak, Ryszard Przybyła